Szukaj Pokaż menu

Kącik Kibica XII - Poezja przez duże P!

20 044  
1   21  
Nie klikaj tuKto by pomyślał, że kibice mogą stać się następcami Mickiewicza i Słowackiego? A jednak! Niebywały talent wyrażają oczywiście w kontekście spraw okołopiłkowych, ale z jaką klasą!

Natchnieniem dla kibiców stało się odejście z Wisły T. Frankowskiego...

Tomasz Frankowski...
postawione na żelu włoski,
nie gra już w Wiśle
krytyka na usta mi się ciśnie,
Engel nie wie co się dzieje
brakiem optymizmu w Wiśle wieje.
zabraknie na polskich boiskach Franka

Film urywał się już 1500 razy!

19 714  
1   6  
Jest w naszej Monster Galerii jedna galeria, do której wszyscy wchodzą z lękiem, że znajdą swoje zdjęcie... ;) A od dzisiaj każdy, kto chce spać spokojnie, ma do sprawdzenia 1500 zdjęć! A Ty? Masz pewność, że nikt z Twoich dowcipnych znajomych nie podesłał nam już Twojego zdjęcia zrobionego w "chwili słabości"? A pamiętasz wszystko z ostatniej imprezki? Lepiej kliknij w poniższy obrazek i sprawdź...

Tak! Tutaj kliknij aby wejść do galerii ’Urwany Film’!

Ale o co chodzi?

49 560  
2   26  
Kliknij, to się dowiesz o co chodzi...Wiesz o co chodzi?

Chodzenie jest czynnością niezwykle popularną, zarówno wśród ludzi jak i nie-ludzi. O co chodzi? Ktoś kiedyś powiedział, że chodzi o to, o co biega, ale nie o to mi przecież idzie, bo byłoby to chodzenie w kółko. Tak więc, chodzą ludzie. Ludzie chodzą na nogach, niektórzy potrafią nawet na rękach. Chodzą do sklepów, do kościoła. Chodzą samotnie, z osobą towarzyszącą, czasem grupami. Poza ludźmi chodzą też zwierzęta. Nad strumień, do lasu, na polanę. Bo w końcu gdzie one mogą chodzić? Poza istotami żywymi chodzą także zegarki. Zegarek jest niezwykle pożytecznym urządzeniem, ponieważ możemy, na przykład, użyć go przed spotkaniem z ewentualnym pracodawcą i nie spóźnić się na umówione spotkanie. I od razu mamy u niego "chody”.
Przez to między innymi, zegarki są tak chodliwym towarem. Są także samochody, które mimo swej nazwy wcale nie chodzą, tylko jeżdżą. Ale można powiedzieć, że koła są taką "odmianą" nóg, od biedy więc nazwę "samochód” można uznać za poprawną. Oczywiście aby jeździć samochodem, nie wystarczy prawo jazdy. Trzeba mieć także, poza wyżej wymienionym papierkiem, rozum. A rozum każe jeździć w obuwiu. Kto widział kiedyś rozumnego człowieka jeżdżącego boso? Tak więc, najlepszym obuwiem będą chodaki. Chodaki są wygodne i ciężkie, dzięki czemu nie trzeba przemęczać mięśni stóp do ciągłego naciskania, za przeproszeniem, pedałów. Wtedy wszystko idzie jak z płatka, ewentualnie jak po maśle. A kiedy już wyjdziemy z samochodu, wchodzimy na chodnik. Wyjść można jeszcze z wielu innych rzeczy. Można wyjść z siebie, można wyjść z domu, można wyjść z partii. Wyjście z siebie nie jest łatwe. Aby wyjść z siebie musimy się dobrze zdenerwować, ponieważ wychodzenie ze skóry (czyli z siebie) jest bardzo praco - i energochłonne. Wychodzenie z partii zaś, jest ostatnio modne wśród polityków rozpadającego się, pożal się Boże, SLD. Archimedes przed ogłoszeniem swego odkrycia, musiał najpierw wyjść z wanny. I pewnie dzięki temu wyszedł na ludzi. Są też tacy co wychodzą z domu i nie wracają. Ci to się nachodzą! Nachodził się też nasz słynny sportowiec Robert Korzeniowski. Uprawia chód sportowy, więc chodzenie weszło mu w krew. Jego przeciwieństwem był Forrest Gump. Ten, jak wiemy, "zawsze jak gdzieś szedł, to biegł". Ale to był jego wybór. Wychodzić także można, a czasem trzeba, coś w jakimś urzędzie. Znaczy to, że załatwienie jakiejś sprawy wymaga chodzenia od drzwi do drzwi, aby jakaś panna Zosia zrobiła sobie przerwę w porannej kawie (poranna kawa trwa od 7.00 do 12.00. Później urząd jest zamykany) i przybiła pieczątkę na arcyważnym dokumencie. A ta panna Zosia jest bliską krewną baby co to przychodziła do lekarza. Też taka "upierdliwa" (czasem nawet "upiordliwa"). Ta upierdliwość może doprowadzić do omawianego już wyjścia z siebie. A wtedy krzyczymy na pannę Zosię i... wychodzimy na idiotów. Poza chodzeniem i wychodzeniem, jest też wchodzenie. Wejść można w jakiś układ. Układ doprowadzi do tego, że pójdziemy do więzienia (by po pewnym czasie z niego wyjść). Wchodzi się też w związek małżeński. Przeważnie następuje to po tzw. chodzeniu ze sobą. Ale jeśli małżeństwa nie poprzedza chodzenie ze sobą, to możemy na tym nienajlepiej wyjść. I przeważnie dopiero wtedy idziemy po rozum do głowy. Wychodzi więc na to, że chodzenie to sprawa nader ważna w każdej chyba dziedzinie życia. I jeszcze jedno, ale już tak mimochodem: tekst napisany jest ciągiem, z pominięciem akapitów by lepiej oddać monotonię chodu. Bo głównie o to mi chodziło.
2
Udostępnij na Facebooku
Następny
Przejdź do artykułu Film urywał się już 1500 razy!
Podobne artykuły
Przejdź do artykułu Faktopedia – Wyjątkowe wkładki do butów
Przejdź do artykułu Dwa światy
Przejdź do artykułu Idioci są wśród nas IV
Przejdź do artykułu Pociąg do roboty
Przejdź do artykułu 15 najdziwniejszych rzeczy, jakie barmani usłyszeli w pracy
Przejdź do artykułu Romeo i Julia to książka o...
Przejdź do artykułu Kiedy wychodzisz za mąż po 30. – Demotywatory
Przejdź do artykułu ICBO LXXIX Skoczyć do wanny z pralki na bombę
Przejdź do artykułu Małżonko, jestem wstawiony

Dobra, dobra. Chwila. Chcesz sobie skomentować lub ocenić komentujących?

Zaloguj się lub zarejestruj jako nieustraszony bojownik walczący z powagą